Kanały:
Wpisy
Komentarze

Archiwum kategorii ‘Uncategorized’

Znacie bajkę o Jasiu i Małgosi? W dzieciństwie tata opowiadał mi ją do snu. Niedorzeczne, jakaś wredna jędza trzymająca małą dziewczynkę i chłopca w klatce po to żeby ugotować ich w wielkim kotle i zjeść, [...]

Przeczytaj cały Post »

Pożegnanie

Zawieszam blog. Nie pytajcie kiedy wrócę. Nie oceniajcie mojej decyzji, bo nie ma na nią wpływu nikt z was. Nie będzie żadnych wyjaśnień, ani podawania powodów. Nie oczekuję od was poparcia czy słów krytyki. Dziękuję wam za to, że byliście tu ze mną. Nie rozdzielam teraz waszych emocji na te negatywne i pozytywne. Dziękuję za [...]

Przeczytaj cały Post »

Aktualnie może być problem z dodaniem komentarza, sama zresztą go mam, nie tylko wy. Nikogo nie zablokowałam. Nie wiem o co chodzi. Ale skurwiela, który się w to bawi, dosięgnie laska sprawiedliwości szatniary :]. Druga sprawa, to może jakieś problemy techniczne na wordpressie, choć wątpię bo bez problemu komentuję na blogu u innych w wordpress. [...]

Przeczytaj cały Post »

Kochani czytelnicy, kochana Szatniaro!

Po mojej krótkiej nieobecności na blogu pragnę Państwu się znów naprzykrzyć i powitać ponownie. Korzystając z urlopu wyjechałem w Polskę, by podziwiać przyrodę. Oczywiście wziąłem aparat i porobiłem kilka zdjęć specjalnie dla Kasi. Podziwiałem rozmaite tereny, w tym pradolinę Wisły. Wpadłem w pewnego rodzaju zadumę, a odpoczynek od sieci przyniósł niewspółmierne korzyści, [...]

Przeczytaj cały Post »

Zorganizowałam spotkanie po latach, z przyjaciółkami z czasów dzieciństwa.
Malwina otworzyła drzwi zanim jeszcze zapukałyśmy, pewnie słyszała nasze pokrzykiwania już na klatce schodowej. Zaprosiła Agnieszkę, Emilkę i mnie do środka. W dużym pokoju jakieś dziwne sprzęty, aparatura, która trzyma przy życiu jej syna. Spojrzałam na Agnieszkę, nie mówiła nic. Była przerażona. Emilka wciąż gadała, uśmiechała się [...]

Przeczytaj cały Post »

Tę pieśń poświęcam Kotu Leonarda da Vinci.
Drogi Kocie, witam Cię serdecznie i całuję gorąco w łapkę. Proszę o wybaczenie mi braku instynktu, gdyż jestem tylko człowiekiem. Wiem, że chodzisz zawsze swoimi ścieżkami, lecz pragnę aby mój dom był także Twoim. Położę Ci posłanie tuż przy kominku i będziesz mógł wylegiwać się tu do woli. Bo [...]

Przeczytaj cały Post »

Na szczyty.

Znikam na tydzień, może miesiąc. Raczej nic nie napiszę do tego czasu, chyba, że mnie coś wkurwi. Choć wątpię bo ostatnio dopada mnie znieczulica. Nie martwcie się moje owieczki, wrócę. Muszę tylko odpicować swoje zasrane życie. Zbliża się wrzesień a będzie to przełomowy miesiąc dla mnie. Gram w karty z Panem Bogiem.

Przeczytaj cały Post »