Jak już wszyscy wiemy encik ma bardzo skomplikowaną sytuacje sercową. Rozkochał w sobie 2 kobiety, a przecież w domu czeka jeszcze żona. Nie miał tyle szczęścia co Juan Antonio, jego kochanki zamiast zaprzyjaźnić się i dzielić jednym mężczyzną kochając się wspólnie w jednym łożu, poróżniły się tak, że wybuchła wojna. A wszystko zaczęło się jeszcze za czasów madzi, mojej najserdeczniejszej przyjaciółki czatowej. Zmieszała z błotem kredkę, a ta w odwecie uwiodła jej enta. Rozkochała w sobie biedaczka, kto by pomyślał…On, znawca kobiet, poświęcił 2 lata węsząc spisek w jej wyznaniach miłości. W ten czas owinął sobie, tak myśląc wtedy, w okół palca niejaką venenę, przyjaciółkę kredki, z którą to razem przebywały w domu dziecka za czasów dzieciństwa. Odkrywając krok po kroku fakty, które same mówiły za siebie, biedak ent doszedł do wniosku, że został niecnie oszukany przez 2 kobiety. Okazało się jednak, że venena dostała prace w aptece, więc mogła spokojnie przynosić mu antydepresanty, które popijał wódką z tęsknoty i żalu za kredką gdyż wyznała mu miłość w sierpniu 2006 roku. Niestety okazało się, że już 2007roku sylwestra spędzała u veneny w domu pod warszawą, ale tą informacje sprytnie zataił mąż ven odpowiadając entowi, że była wtedy z nimi jedna osoba, której nie znał. Lecz ent szybko zorientował się, że to kłamstwa gdyż rozmawiając ze swoją niedoszłą kochanką przez telefon słyszał pomiałkiwanie kota, a venena ma przecież tylko psa. I tak, doszedł do wniosku, że jego kochanki mają styl przywiązania ambiwalentny. Opowiadając o wszystkim żonie, na koniec zapytał:
- No i co o tym sądzisz pustaku? Czy emocje realnie nie są silniejsze od tych na czacie? Ja szukam jazd w realu i udało mi się! Jestem genialny.
Aga, tylko spojrzała w podłogę jak zbity pies, łzy napływały jej do oczu, lecz po chwili coś się w niej zmieniło. Podniosła się z fotela i przywaliła mężowi w gębę. Ent osunął się z tapczanu pod naciskiem jej pięści, w końcu to typ z metra cięty- nie miał szans.
Uśmiechnął się tylko łagodnie mówiąc:
-Ech, Ty moja ambiwalencjo kochana…
A Maria Elena mawiała, że tylko niespełniona miłość bywa romantyczna.
Blog ten pisany jest tylko i wyłącznie na podstawie informacji zdobytych na czacie komunikatora tlen i takim pozostanie.
O Venenie troszkę prawdy:
ewcia_ta i venena to ta sama osoba, ma ona program klonujący
zaczęła się podkochiwać w złośliwcu…ale kiedy biedak zorientował się, czego ona od niego chce, prychnął z czata, że ślad po nim zaginął,
mężem się nie zadowala…chciałaby iść do łóżka z entem i złośliwcem jednocześnie…fizycznie jednak to nie jest możliwe, lubi trójkąty….jak podkreśla, jest na czasie