Co wypada studentowi prawa?
04/03/2009 autor: szatniara
Nie wiem czy pamiętacie, ale gdy zaczynałam pisać ten blog wielu straszyło mnie prokuraturą za ujawnianie wizerunków postaci czatowych. Szczególnie “ja tu tylko sprzątam” udzielał się w tej sprawie. Wrzucał mi paragrafy i kodeksy, które zabraniają takich poczynań. Jak wszystkim nam wiadomo “sprzątacz” jest dumnym studentem prawa. No tak, więc pewnie zna się na rzeczy chłopak. Zastanawialiście się kiedyś, co wypada studentowi prawa a co nie?
Jak sądzicie, czy grożenie komuś nożem to poważne wykroczenie? A jeśli nóż jest tylko wirtualny to już nie musimy się bać? Gdyby ktoś starszył was, że za 6 dni zginiecie z jego ręki donieślibyście na policje?
Jak student prawa groził mi nożem
Najpierw groził, że zabierze mi login, bałem się. Skasowano mój pokój, dostałem permbana. Doniósł na mnie administracji o2. Byłem skończony. Myślałem, że najgorsze mam już za sobą. Ale to był dopiero początek. Przestraszyłem się, powiedział, że mnie zabije. Miałem zginąć za 6 dni. Mieli pochować mnie bez butów, a jak wiadomo, buty zdejmuje tylko śmierć. Na dodatek, jak psa, w worku na ziemniaki. Przyłożył mi nóż do gardła. Serce waliło mi jak młotem. Całe życie stanęło przed oczami. Zamknąłem czat, wyłączyłem komputer, ale ten zegar wciąż tyka…
dla szatniary, czajnik_grozy.
14:35:50 Powiadomienie: Użytkownik K O N F I D E N T zmienił temat.
14:35:50 Powiadomienie: Aktualny temat: Sprzatacz donosi do fioletów,a sam ma zakazany program banujący userów .
Napisane w pod lupą, pokolenie o2 | Otagowane wirtualny nóż, zjeby czatowe, śmierć | 7 komentarzy
Dodaj komentarz
Miałem też w moim czatowym pobliżu takiego kartofla, Valmont się nazywał, ma tu gdzieś blog na pseudonimie “kusistofu”. Tego “sprzątam” to ja od razu wyczułem, że gnida i pogoniłem z Poltera, jeszcze kutas by zaczął donosić. Nie przejmuj się takimi przyziemnymi ziemniakami. Problem jest jedynie w tym, że na tym poziomie kartofliska są też admini, stąd łatwo znajdują oni wspólny język z kapusiami.
Jeszcze nie napisałaś, że wyjebałem tą kurwę z tematycznych :]
bo nic mi na ten temat nie wiadomo.
Tak encik, nasza ciężka paca nie poszła więc na mane. Daje mi to siły do dalszej walki. Tak jak wyjebałam nnka w kosmos i ślad po nim zaginął tak i spzątacz się ulotnił. ZWYCIĘSTWO!!!
mail od sprzątacza:
Od: thethonator
Temat:
Data: 9 marca 2009 19:27
ent, Poddaje się.
Wygrałeś.
Nie wiem czy to Ty, czy szatniara, a może jeszcze ktoś inny. Pozbyłeś
się mnie z czatów. gratuluje. życzę sukcesów w przyszłości .
Piszesz coś, czy tylko wietrzysz? /faja/
Sprzątacz jest zaje….m prawnikiem. Wiesz encik…obserwuję u niego ten syndrom ”prawnika” i zastanawiam się, jakbyśmy cały dzień na czacie siedzieli, to też byśmy się stali prawnikami? hehe…Jak on zdobywa na to czas…otóż odkryłam tą zagadkę…rozdwaja się, więc mamy do czynienia z cudem…a z prawem czata jest na bakier…kicka nas bez litości antyuserem
Trzeba gościa dorwać i spić, wykorzystać i porzucić.