O to zapis rozmowy z pokoju “nnka”, w którym razem ze swoim nowym kumplem z czata, opisuje jakby tu uśmiercić szatniarę. Wiem, że rozmowy czatowe nie są zbyt atrakcyjne, ale bardzo was proszę abyście doczytali do końca bo pewne zdania, które tu padają są wręcz przerażające. Zastanawiam się jakie jeszcze gówno może siedzieć w człowieku, oprócz tego co pokazał nam “n.n.” poniżej. Wcześniej zarzucał mi, że w pierwszym poście o nim, napisałam nieprawdę. Chyba miał rację, potraktowałam go niesprawiedliwie. Natomiast ten materiał z pewnością daje już całkowicie niezakłamany obraz “nnka”.
14:45:47 ~987h: cze wara
14:45:57 ~n.n.: czewara
14:46:00 ~n.n.: to głupia pała
14:46:02 ~n.n.: ole!
14:46:15 ~987h: hyhy
14:46:21 ~n.n.: Wszyscy zdrowi w rodzinie?
14:46:41 ~987h: w mojej rodzinie? czy u tej lampucery – szatniary?
14:48:08 ~n.n.: szatniara nie ma rodziny. spalila jej się wraz z domem. <hah
14:48:25 ~987h: sama się poroniła?
14:48:44 ~n.n.: wyżej
14:48:46 ~987h: tak jak te rosyjskie matrioszki, a na podpalaczkę nie pasuje, za głupia
14:49:53 ~n.n.: To komuchhhhhhhhh!!
14:49:56 ~987h: musiałaby poprosić kogoś o ogień
14:50:17 ~n.n.: morświnka poprosi…być może akurat zarobił na dworcu na zapalniczkę. <hah
14:50:33 ~987h: no, jeśli błyśnie przy tym to może dostanie
14:50:50 ~n.n.: jeśli ma błyskać intelektem, to na 100% nie dostanie.
14:51:05 ~987h: nie, nie intelektem
14:52:38 ~987h: szatniara: “Sory, Masz ogień?” – i zadziera bluzkę na moment
14:53:24 ~n.n.: lepiej nie. bo jeszcze proszący dostanie mega pafia
14:53:34 ~987h: ja na to: “Co, nie zrozumiałem – powtórz”
14:53:51 ~n.n.: HAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA
14:55:08 ~987h: no więc powtórzyła … a ja wyjmuję miotacz ognia, włącz piosenkę – “ogień który pali mnie – magiczna siła – boję się” i sru – paliwem w szatniare
14:56:56 ~n.n.: Stanowczo za dużo byłeś w czeczeni.
14:57:08 ~987h: aja jaj – ale krzyczy! Przecież sama chciałaś
14:57:23 ~n.n.: Tam też tak robili.
14:57:36 ~987h: tak, podpalali
14:58:00 ~987h: niby dla zapobiegania epidemii, na wszystko znajduje się usprawiedliwienie, więc płoń szatniaro płoń
14:59:27 ~n.n.: Nie musisz być jak Rosja <hah
14:59:47 ~987h: to jest dziwne
15:01:18 ~n.n.: Dziwna jest szatniary twarz <hah Umysł niestety jest zwykły, późnej przeciętnej ..!
15:02:12 ~987h: a masz foto?
15:02:49 ~n.n.: wejdź na nasze-zwierzaki.pl i zacznij szukać “szatniara” w kategorii “nasze-suki”. <hah
15:03:07 ~987h: serio?
15:04:06 ~n.n.: szukajcie a znajdziecie hah
15:06:23 ~987h: zobacz w google: szatniara + kliknij-w-cyca
15:07:20 ~n.n.: nic niezwykłego. może morświnka to podjara <hah
15:08:16 ~987h: a, tego od studia kalki i tatuażu?
15:08:37 ~n.n.: ten co chce załozyć studio brzydoty i tatuażu.
15:09:11 ~n.n.: Szatniara pewnie się powiesiła na skakance , że tak nic nie pisze
15:09:25 ~987h: po przetłumaczeniu na angileski to będzie trendy
15:09:29 ~n.n.: Ale że nie napisała listu pożegnalnego ? : (
15:09:40 ~987h: żadnego focha ani nic
15:10:36 ~n.n.: morświnek będzie chodząca reklama swojego zakładu, po pierwsze, brzydota, po drugie tatuaż podkreślający te brzydotę, Hah, sukces gwarantowany
15:15:25 ~987h: rany, znalazłem – zwiedciadloo.files.wordpress.com/2008/09/quasimodo-whipped-closeup1.jpg
15:16:09 ~n.n.: <hah, idzie sie zakochać. <hah
15:29:56 ~987h: z litości powiedzmy że…
15:30:51 ~n.n.: ….?
15:31:18 ~987h: można z nią zatańczyć w chlewiku
15:32:28 ~n.n.: A owszem… dowartościuj ją. przyda jej się.
15:32:46 ~n.n.: aż zbladła od tej depresji. Potańcz z tą kłodą.
15:33:30 ~987h: haha, chciałem sobie przypomnieć jak to leci i wpisałem w google – “dance with me like a”
15:33:31 ~n.n.: Niech się ucieszy.
15:33:40 ~987h: ciekawe wyniki:
15:33:59 ~987h: dance with me like a plastic bag in the wind, dance with me like a kukla, nie odzywa się więc jest kukła
15:37:50 ~n.n.: to kłoda.leży na łóżku i płacze. ale podaj jej dłoń i zabierz w taniec.<hah
15:38:21 ~987h: tak! dance with me
15:38:51 ~n.n.: okaż tej skrzywdzonej niewiaście odrobinę serca i czułości. Niech poczuje się jak królewna chlewiku, niech jej pantofelki brodzą w gnoju.
15:39:42 ~987h: będziemy wpatrzeni w swe oczy
15:40:17 ~n.n.: tylko się nie wystrasz.
15:40:26 ~987h: a pod nogami – chlup chlup – muzyki innej brak
15:42:08 ~n.n.: było kupić kasetę z przebojami lato 1998, na jarmarku. w niedzielne ranki. myśl trochę człowieku, myśl
15:43:07 ~987h: ale skąd odtwarzacz w średniowieczu? przecież jesteśmy tam – na zamku w Krzyżtopór
15:44:06 ~n.n.: łooooooo , to ja w inne czasy przeszłem, ho ho ho!!
15:44:35 ~987h: trzymajmy się wyobraźni
15:44:36 ~n.n.: to pójdę po grajków!!
15:44:46 ~987h: ok, ja jestem pomocnikiem kowala a ona?
15:45:01 ~n.n.: zapłać im jednym dorodnym prosiakiem.
15:45:13 ~987h: nie – podkowami
15:45:29 ~n.n.: najlepiej karta kredytowa <hah
15:45:35 ~987h: które sam niezręcznie wykułem – same krzywe podkowy
15:45:49 ~n.n.: ona jest kłodą z depresja. i masz ją uszczęśliwić. na 25 urodziny kup jej deprim.
15:46:27 ~987h: wynająłem więc żyda z oberży który gra na cymbałach
15:46:50 ~n.n.: jednego grajka?
15:46:51 ~987h: i w tany ruszamy – w chlewiku. tak, jednego cymbała, świnki bujają się na nogach
15:48:05 ~n.n.: reaggea rytm niesie ją… la la la <hah
15:48:16 ~987h: bo to jest ragga, tak, żyd grający ragga
15:48:45 ~n.n.: tańcujta pogo w świńskim grodzie
15:49:28 ~987h: przybiegł kasztelan zamku i wzruszony chciał nam dać błogosławieństwo
15:50:24 ~n.n.: więc bierz, gdy za żonę kłodę chcesz mieć, o!
15:50:41 ~987h: ale wyjąłem nóż i przeciąłem swój brzuch, upadłem na kolana i to koniec, rozpacz i lament na zamku. szatniara wyje jak ranny zwierz
15:52:02 ~n.n.: dobij zwierze
15:52:02 ~987h: pozostali odwracają się plecami i odchodzą do swoich zajęc
15:52:31 ~n.n.: chlip, chlip, co za smutne zakończenie.
15:53:01 ~987h: ooooo, to jeszcze bardziej się rozbeczy szatniarka :/ buuuu
15:53:49 ~n.n.: jej to obojętne. i tak jest martwa i zimna jak kamień, a twarz w odcieniach fioletu i bladości
15:55:34 ~987h: tu przychodzi mi na myśl samoopalacz
15:55:42 ~n.n.: na swojej chudawej szyi ma przywiązana skakance którą dostała od ojca na 10urodziny.
15:56:06 ~987h: smutne
15:56:10 ~n.n.: nie wytrzymała presji księżniczki.<hah brzydkie kaczątko poszło w piach a ziemia żyje po staremu
15:56:52 ~987h: pieprzony świat kontrastów
15:56:53 ~n.n.: czas zjeść soczewicy.
16:19:22 ~szatniara.: ciekawe opowiadanko trzasnęliście o mnie, dopiero teraz przeczytałam
16:19:48 ~n.n.: O, królewna chlewika żyje!!
16:19:54 ~n.n.: Ty żyjesz!! <hura hura, nieście te wieść na plac zamkowy!
16:21:44 ~szatniara.: opublikuję to na blogu, niech ludzie zobaczą jaki jesteś naprawdę, dziękuję ci za świetny materiał, bo ostatnio nic się nie działo na czacie i nie miałam o czym pisać
16:22:25 ~n.n.: A gdzie zgoda? Czy prywatne rozmowy dwóch osób daje się publicznie? Gdzie moralność?
16:22:35 ~szatniara.: niezła zgnilizna z ciebie wyszła nn
16:22:55 ~n.n.: Z Ciebie już nic nie wyjdzie, jesteś martwa jak kamień.
16:23:08 ~szatniara.: ty jesteś zgnilizną czata
16:23:13 ~n.n.: Daj to na bloga, pojadę cie jak sukę w komentarzu.
16:23:19 ~n.n.: pewnie usuniesz., jak zawsze, pani komuch
16:23:30 ~szatniara.: nie usuwam komentarzy jełopie
16:23:30 ~n.n.: cenzura twoją bronią.
16:23:46 Powiadomienie: Zostałeś wyrzucony(a) z tego pokoju. Powód to: “won lachociągu.” Możesz wejść ponownie po 2008-09-13 16:23:49
16:23:46 Powiadomienie: Utracono połączenie z pokojem
Powszechnie wiadomo że proces jak i ostatnio n;nek to gnoje z kompleksami:).
nenek ma to szczęście że jeździ przede wszystkim w grupie “Na każdy temat” przeciwnie jak proces7 któremu sypią się permbany.
Typowe zachowanie nenka świadczy tylko o jego wpadce,słabostkach i bezsilności jaka nad nim zapanowała.
Nie potrafi zupełnie jak proces przyznać się do błędu, zawsze wie najlepiej, zawsze musi przebić argumentem, jest mściwy świadczyły o tym pokoje skierowane na Morświna.
Nie można kłócić się z takimi ludźmi bo to walka z wiatrakami, najskuteczniejszą bronią jest ban lub ,gdy nie posiadamy żadnych praw -”ignor”.
Chodź najlepiej jest widzieć co gnój (jak go określiła szatniara)
pisze na swoich jak i cudzych pokojach, niektóre banalne texty wprost powalają na kolana, w każdym razie wkońcu skończy się “era” pojebów po których ślad zaginie.
Jeśli skończy się “era pojebów” nie będzie sensu wchodzić na czat. Zjeby czatowe, tak samo jak ludzie, którzy piszą z sensem i widzą więcej niż reszta( jak Ty np., czym jestem mile zaskoczona) są potrzebni. Ta różnorodność właśnie sprawia, że czat ożywa. A jak ich już nie będzie to o czym ja biedna pisać będę?
“Typowe zachowanie nenka świadczy tylko o jego wpadce,słabostkach i bezsilności jaka nad nim zapanowała.”
Wymień moje słabości, bezsilności i co tam sobie jeszcze uroiłeś w tym gładkim jak lustro mózgu. Pisz konkrety albo ‘zamknij mordę’ na wieki. Konkrety mają być pokryte dowodami, a nie bełkotem dzieciaka z gimnazjum który nigdy ze mną nie pisał, jak mniemam.
“Nie potrafi zupełnie jak proces przyznać się do błędu, zawsze wie najlepiej, zawsze musi przebić argumentem, jest mściwy świadczyły o tym pokoje skierowane na Morświna.”
Nie pisałem nigdy z małpą z gatunku “sierśiuchowatych”.
Więc co ty małpko możesz wiedzieć? Poczytaj lepiej książkę o ewolucji i przyśpiesz trochę.
Pisałeś ze mną na jeden (poważniejszy) temat? Czytając twoje bazgroły jestem pewien, że nie. Ale taki los matoła należącego do stada matołów. Więc rzucaj swoje puste słówka dalej ty kupo bezwartościowego gówna. Niech ci klaszcze widownia twoich czatowych ‘przyjaciół’ przygłupie. Niech przygłup adoruje przygłupa. Niech zabawa trwa do białego rana.
“niektóre banalne texty wprost powalają na kolana, w każdym razie wkońcu skończy się “era” pojebów po których ślad zaginie.”
Pisze się “teksty” i “w końcu”. Więc w końcu naucz sie pisać.
Żeby skończyła się “era pojebów”, to trzeba wystrzelać większość społeczeństwa, czyli niewątpliwie was… bo to wy do niej należycie.
“Jeśli skończy się “era pojebów” nie będzie sensu wchodzić na czat.”
Jeśli przestaniesz wchodzić na czat, niewątpliwie on na nim zyska.
Sztuką będzie, gdy ty zrobisz takie poruszenie, że czat zyska na wartości pomimo obecności mojej osoby. Więc czekam na twoje pomysły nnku. Jak ci się to uda zrobić, masz u mnie medal.
Och, ale czat nie jest częścią mojego życia, tak jak dla ciebie.
On jest po prostu oddzielnym dodatkiem, który jest mi zupełnie obojętny.
Ja nie mam zamiaru siedzieć na czacie całe życie. A ty i owszem, skoro on jest dla ciebie częścią życia. To raczej ty masz problem, bo to ty powinnaś coś zrobić by poprawić sobie na nim wygodę, a nie ja.
Medal daj sobie.
Jeśli w nim uczestniczysz, a z tego co widzę to owszem, nawet bardzo często, jest również częścią twojego życia-bo w tym właśnie sensie było to powiedziane. Tak samo jak robienie zakupów, czy praca jest częścią naszego życia, bez względu na to jak dużo czasu na to poświęcamy. Nie jest ci obojętny, bo angażujesz się w niego poprzez pisanie np. na moim blogu.
Ja nie planuję swojego życia na zaś jeśli chodzi o czat, więc nie wiem jak długo będę jeszcze odwiedzać tlenowe pokoje. Mnie na czacie jest bardzo wygodnie, w przeciwieństwie do ciebie chyba, więc zmieniać nic nie będę.
Jebać przygłupa nnka i jego matke(w końcu to ona wydaliła go na ten świat) Goście typu nnek, mocni w gębie, żałośni w każdej innej dziedzinie to zakała czatów ogólnie. Siedzą przy komputerze, neostrada made by parents, pryszcze na ryju i głoszą “prawdy”. Zero pojęcia o życiu, bo są za młodzi(lub za starzy) i za głupi, żeby mieć cokolwiek z sensem do powiedzenia. Ignor i wiadro kału na gości tego typu, amen;]
Pisze na twoim blogu TERAZ. I jedynie z powodu twojej głupoty, więc naprawdę nie masz się z czego cieszyć. Poczytaj co ty napisałaś i co piszesz w dalszym ciągu.
“Wiem, że rozmowy czatowe nie są zbyt atrakcyjne, ale bardzo was proszę abyście doczytali do końca bo pewne zdania, które tu padają są wręcz przerażające.”
Które zdania są tak “przerażające”, napisz coś więcej jak potrafisz. Czy wywołujesz specjalnie takie napięcie by ktoś przeczytał tą gównianą notę do końca?
“Wcześniej zarzucał mi, że w pierwszym poście o nim, napisałam nieprawdę. Chyba miał rację, potraktowałam go niesprawiedliwie. Natomiast ten materiał z pewnością daje już całkowicie niezakłamany obraz “nnka”.”
Nie chodziło o “nawrzucanie” co do treści. Chodziło o zdjęcie którego nie dostałaś ode mnie, a od osoby trzeciej, która też nie otrzymała go ode mnie. O treści tylko napisałem wzmiankę, że napisałaś brednie, bo napisałaś.
“Jeśli w nim uczestniczysz, a z tego co widzę to owszem, nawet bardzo często, jest również częścią twojego życia-bo w tym właśnie sensie było to powiedziane.”
Jest dodatkiem, który jest mi zbędny, a określanie się “czat jest moją częścią życia” ma inny znaczenie niż “czat jest moim zbędnym dodatkiem”. Na czacie jestem z powodu takiego, że robie zupełnie coś innego na komputerze, a chat mam włączony dla dodatku.
Więc nie traktuje tego w ten sposób. Gdyby nie robił, nie pracował nad czymś, to nie byłoby mnie na czacie.
Przeważnie nie ma mnie wtedy, kiedy miałbym siedzieć tylko na czacie i nie robić nic innego. Tu masz widoczne różnice.
A zakupy robię, bo muszę coś jeść. A na czacie jestem dlatego, bo robię coś ważniejszego, a on sam jest traktowany jako dodatek do tej pracy jaką wykonuje. Zakupy są niezbędne, czat jest zbędny.
Szkoda, że marnuje żywot na pisanie na tym posranym wordpress’owskim ścierwie. Dlatego przestane (niedługo).
Morświnek, brzydoto… to czemu piszesz do mnie ciągle zamiast mnie ignorować? Nie umówie się z tobą. <hah Zapomnij dworcowa prostytutko.
Komentowałeś u mnie już pod dwoma innymi notkami, niestety pod innym nickiem, co znaczy, że czytasz ten blog.
Przerażające jest to, że człowiek używa takich sformułowań do drugiego człowieka. Przerażające jest to, co siedzi w twojej głowie:
“jej to obojętne. i tak jest martwa i zimna jak kamień, a twarz w odcieniach fioletu i bladości,
szatniara nie ma rodziny. spaliła jej się wraz z domem. <hah,
Szatniara pewnie się powiesiła na skakance , że tak nic nie pisze,
na swojej chudawej szyi ma przywiązana skakance którą dostała od ojca na 10urodziny.”
A ja zawsze zastanawiałam się skąd biorą się ojcowie, którzy zamykają swoje dzieci w komórce i molestują je. Jak to możliwe, że matka zabija swoje dziecko. Ty pokazałeś mi, że tacy ludzie są wszędzie i, że w twojej głowie siedzą podobne dewiacje. Mimo wszystko nadal mnie to przeraża.
Jeśli to, co napisałam wcześniej uważasz za brednie, napisz co konkretnie i uzasadnij. Napisz coś więcej na ten temat jak potrafisz.
Czytając tę notkę i komentarze zmuszony jestem do ogromnej powściągliwości. Pomimo agresywności i braku jakichkolwiek zahamowań ze wszystkich stron widzę ogrom emocji odpowiedzialnych za honor. Wyparte do podświadomości zranienia zostały zastąpione gra słowną mająca na celu podniesienie swojej wartości, postawienia się w danej grupie na czele, jako przywódcę. Bez wątpienia to zwykłe odreagowywanie niechcianej i nieakceptowanej rzeczywistości. Jest jedna zasada, nikt nie jest w stanie wywołać w nas emocji, jeśli coś w przeszłości nie ukształtowało w nas określonych wzorców zachowań i reakcji nań. Gdy pierwszy raz ktoś powie jakieś obrzydliwe słowa, których znaczenia do tej pory nie znaliśmy , nie zareagujemy na nie ,o ile nie poczujemy realnego zagrożenia naszego bezpieczeństwa. Obserwując przebieg akcji-dyskusji domniemam, ze przejawiacie wzajemnie tzw postawę krytyczną, za która to odpowiedzialne jest znienawidzenie własnych wad i jest projektowaniem ich na drugiej osobie. Przenoszeniem swoich słabostek na inne osoby, by potem je móc atakować. Brak samokrytycyzmu wynika z braku miłości własnej i oczywiście z braku świadomości tego faktu, co przejawia się przyjmowaniem postawy kogoś, kto zawsze i wszędzie wszystko wie, by każdemu wytknąć braki.
Niepowściagliwie pozdrawiam i zalecam drugą rundę w ramach terapii wzajemnej.
Hmm, nie mam nic wspólnego z czatami, trafiłem tutaj przypadkowo, z głównej strony wordpress’a. Muszę przyznać, że kompletnie nie ogarniam ;D Zwłaszcza tego, że tak na poważnie się tym przejmujecie. Więc, proszę, niech ktoś mi wytłumaczy – co takiego ma w sobie czat?
Czat uświadamia nam, jakie mają znaczenie słowa dla człowieka, dla jego psychiki. Druga sprawa to kwestia wychowania w domu rodzinnym, w środowisku w okresie dzieciństwa i młodosci i jego wpływ na całe jego życie emocjonalne.
tego nie da się wytłumaczyć, to trzeba przeżyć
Nie czytam aktualnie, ale owszem, poświęciłem 5min na zapoznanie się z tym “CZYMŚ”, inaczej bym nie miał prawa wypowiadać się o treści tego “CZEGOŚ”, a tak mam.
“Przerażające jest to, że człowiek używa takich sformułowań do drugiego człowieka. Przerażające jest to, co siedzi w twojej głowie”
A ty chcesz być aktorką, tak? Aktor gra, czasami przerażające rzeczy, jak to sobie wyobrażasz jak ci dadzą scenariusz pełen takich, lub mniej “kontrowersyjnych” zdań? Przecież nie dasz rady, albo odmówisz grania tej roli i skończysz na dworcu wraz z morświnem bo nie będziesz miała zysku z pracy.
A być może nie jesteś zbyt ambitna, i rola w “m jak miłość” Cię zaspokoi zawodowo w 100%. Twoja zasrana sprawa…
“A ja zawsze zastanawiałam się skąd biorą się ojcowie, którzy zamykają swoje dzieci w komórce i molestują je. Jak to możliwe, że matka zabija swoje dziecko. Ty pokazałeś mi, że tacy ludzie są wszędzie i, że w twojej głowie siedzą podobne dewiacje. Mimo wszystko nadal mnie to przeraża.”
Nie bądź ograniczona, bo na przyszłą aktorkę nie przystało. A co do pisania z tamtym osobnikiem, to był spektakl o księżnej chlewiku. Najwidoczniej jesteśmy nieźli “aktorzy” skoro tak panikujesz i widzisz to tak mega realistycznie i cięęęęęę to tak przeraża
No i gdybyś widziała to, co widzą inni i wychyliłabyś swój łeb ze swojego różowego pokoiku choć odrobinę poza okno. To takie teksty nie robiły by na Tobie żadnego wrażenia. Ale to typowe dla takich paniusi jak ty.
Trzeba się nauczyć odróżniać zło od dobra i dobro od zła. Ty się musisz jeszcze trochę pouczyć, taki wniosek, taka diagnoza.
“A ja zawsze zastanawiałam się skąd biorą się ojcowie, którzy zamykają swoje dzieci w komórce i molestują je. Jak to możliwe, że matka zabija swoje dziecko. Ty pokazałeś mi, że tacy ludzie są wszędzie i, że w twojej głowie siedzą podobne dewiacje. Mimo wszystko nadal mnie to przeraża.”
Współczuje ci takiego myślenia, z moich obserwacji wynika, że większość dewiacji dzieje się przez ludzi którzy robią z siebie “słodki miód”. Są mili, mówią dzień dobry sąsiadowi itp. a pod tą maseczką mają potwora który się czai by zaatakować ofiarę. Gdyby tak nie było, nie mieliby szans na powodzenie w tej chorej grze. Wystarczy odrobin logicznego myślenia. Są i tacy, którzy dają na żywioł.
“Jeśli to, co napisałam wcześniej uważasz za brednie, napisz co konkretnie i uzasadnij. Napisz coś więcej na ten temat jak potrafisz.”
Niestety, ale większość… jedynie wpis o Elmie był zjadliwy. Uzasadnienie? Po prostu pierdolisz od rzeczy, robisz się niby na “zimna, twardą sukę”, ale jesteś taka nijaka, i to widać, zbyt mocno.
Oceniałaś wygląd Kornelki nie pokazując swojego zdjęcia w większym formacie, to taka śmierdząca sprawa. Nie sądzisz?
Jak jesteś taka twarda, to może było pokazać siebie całą, duży format, mały opis na wstępie? W dalszym ciągu nie masz zdjęcia przestawiające całe twoje, fizyczne oblicze… a pisanie o innych i umieszczanie zdjęć innych powinno do czegoś zobowiązywać. Choćby do oceny autorki przez innych w tych samych aspektach.
Brakuje ci obiektywizmu. A jak kogoś nie znasz, to o nim nie pisz, bo się ośmieszasz. I mam szczerze w tyłku to, że ty “opisujesz swój punkt widzenia tej osoby z własnej perspektywy”. Bo później się dziwisz, czemu ktoś uważa twoje dzieło za porażkę i totalne dno.
I stosujesz te obrzydliwe metody rodem z “FAKTU”, czyli pogoń za czymś bez trzymania się żadnych zasad. Przykłady takie jak sprawy mające się ze zdjęciami lub logami z czata w których sama się nie brałaś udziału tylko udawałaś że “mnie nie ma ale jestem”. Jestem ciekaw, czy jakbyśmy pisali o czymś poważny np. na GG, to też byś to tu umieściła.
Pewnie tak, dlatego jesteś przekreślona jako osobą z którą można by poważnie pisać, lub cokolwiek innego. Po prostu żeby utrzymać to “gówno” na wodzie zrobisz wszystko, złamiesz każdą moralną zasadę. A pisanie, że wyszła ze mnie “zgnilizna” to czysta hipokryzja.
Ten blog jak i gazetka FAKT będą na rynku, ponieważ ludzie chcą czytać gówno, to tyle.
Panie błaźnie cyberterapeuto, niech pan weźmie lęki i pójdzie spać. Kiedyś było o takim, co udawał lekarza z wariatkowa, a później się okazało, że sam był wariatem, kojarzysz, wariacie?
Co do mojego aktorstwa to nic ci do tego pojebie. Nie myl czata z realem synku.
Nie siedzę tylko w swoim pokoju jełopie. U ciebie siedzieć nie mogę bo wciąż dostaję bana więc wybacz. Druga sprawa to taka, że nie mam o czym z tobą dyskutować bo nawet nie dajesz mi takiej możliwości na czacie. Więc może najpierw zastanów się nad tym co mi zarzucasz. Takie teksty robią na mnie wrażenie gdyż znam granice, ty ich nie rozumiesz, tak samo jak nie kumasz tego co jest realne a co wirtualne. A jeżeli uważasz mnie za słodką różową niunie to w sumie miłe bo reszta tutaj ma o mnie inne zdanie. Nie umieszczam zdjęć bez zgody autora, a jeśli tak bardzo chcesz zobaczyć moje zdjęcie w większym formacie, wyślę ci na meila. Przykro mi bardzo, ale avatary mają pewne ograniczenia. To, że to zdjęcie korneli było i twoje także, bez waszej zgody.. stary odjeb się od tego wreszcie bo to jest już żałosne. TYCH ZDJĘĆ TU NIE MA KRETYNIE! NIE MA ICH POWTARZAM! ZOSTAŁY USUNIĘTE PONIEWAŻ BOHATEROWIE NIE WYRAZILI ZGODY NA ICH PUBLIKACJĘ. Więc się odpierdol. A jeśli chcesz możemy nawet spotkać się w realu, dla mnie to no problem, tylko ciekawe czy tam też będziesz taki odważny. Wtedy zweryfikujesz moją budowę ciała czy aby przypadkiem nie jestem pasztetem bo pokazuję tylko twarz i czy w ogóle ja z foty to ja realnie.
“Brakuje ci obiektywizmu. A jak kogoś nie znasz, to o nim nie pisz, bo się ośmieszasz. I mam szczerze w tyłku to, że ty “opisujesz swój punkt widzenia tej osoby z własnej perspektywy”. Bo później się dziwisz, czemu ktoś uważa twoje dzieło za porażkę i totalne dno.”
Człowieku nie znam cię, nie piszę o tobie. NIE MYL TEGO, PISZĘ O NICKU NN, O TYM JAKI JEST NN Z CZATA. MAM W DUPIE TO JAKI JESTEŚ. PISZĘ O TYM CO WIDZĘ, TO ŻE NIE DAŁEŚ MI SIĘ POZNAĆ Z INNEJ STRONY TO JUŻ TWOJA BROCHA.
“Przykłady takie jak sprawy mające się ze zdjęciami lub logami z czata w których sama się nie brałaś udziału tylko udawałaś że “mnie nie ma ale jestem”. Jestem ciekaw, czy jakbyśmy pisali o czymś poważny np. na GG, to też byś to tu umieściła.”
Pierwszego zdania nie rozumiem, więc jaśniej proszę o co chodzi z tymi loginami. Nie używam gg, więc może porozmawiajmy na loginie tlenu. NIGDY NIE ZAMIEŚCIŁAM TUTAJ ŻADNYCH ROZMÓW PRYWATNYCH I NIGDY TEGO NIE ZROBIĘ. WIĘC DARUJ SOBIE.
“Po prostu żeby utrzymać to “gówno” na wodzie zrobisz wszystko, złamiesz każdą moralną zasadę”—–> TO JEST WŁAŚNIE HIPOKRYZJA.
“Co do mojego aktorstwa to nic ci do tego pojebie. Nie myl czata z realem synku.”
Waszym największym problemem jest oddzielanie czata od rzeczywistości. Traci się całą przyjemność z czatowania.
A robi się chlew, siedlisko tępoty która jest nieszczera i pojebana, tak jak ty, córeczko.
“Nie siedzę tylko w swoim pokoju jełopie. U ciebie siedzieć nie mogę bo wciąż dostaję bana więc wybacz. Druga sprawa to taka, że nie mam o czym z tobą dyskutować bo nawet nie dajesz mi takiej możliwości na czacie. Więc może najpierw zastanów się nad tym co mi zarzucasz.”
Bo mnie nie interesujesz, dlatego nie chcę z Tobą pisać. Bana będziesz dostawać częściej, najlepiej tam nie wchodź.
“Takie teksty robią na mnie wrażenie gdyż znam granice, ty ich nie rozumiesz, tak samo jak nie kumasz tego co jest realne a co wirtualne.”
Twoja głupota niewątpliwie jest realna, co udowodniłaś tym komentarzem. Realne i wirtualne, TO JEST WŁAŚNIE HIPOKRYZJA.
A piszesz o hipokryzji realnej czy wirtualnej?
Bo zapewne dzielisz sobie hipokryzje na realna i wirtualna.
Twoja głupota niewątpliwie jest realna, co udowodniłaś tym komentarzem. Realne i wirtualne, TO JEST WŁAŚNIE HIPOKRYZJA.”
A piszesz o hipokryzji realnej czy wirtualnej?
Bo zapewne dzielisz sobie hipokryzje na realna i wirtualna.
“A jeżeli uważasz mnie za słodką różową niunie to w sumie miłe bo reszta tutaj ma o mnie inne zdanie.”
Uważam cię za martwego kamienia na dnie zimnego oceanu.
A reszta cię uważa za super szczerą niunie, fakt.
“Nie umieszczam zdjęć bez zgody autora, a jeśli tak bardzo chcesz zobaczyć moje zdjęcie w większym formacie, wyślę ci na meila. Przykro mi bardzo, ale avatary mają pewne ograniczenia. To, że to zdjęcie korneli było i twoje także, bez waszej zgody.. stary odjeb się od tego wreszcie bo to jest już żałosne. TYCH ZDJĘĆ TU NIE MA KRETYNIE! NIE MA ICH POWTARZAM! ZOSTAŁY USUNIĘTE PONIEWAŻ BOHATEROWIE NIE WYRAZILI ZGODY NA ICH PUBLIKACJĘ. Więc się odpierdol.”
Spokojnie, bo ci się zmarszczki porobią na i tak niezbyt ładnej buzi.
Nie chodzi o sam fakt usunięcia, pewnie je usunęłaś bo ktoś odrobinę mądrzejszy zwrócił ci na to uwagę. Ale fajnie, że się czegoś nauczyłaś dzięki temu miejscu, ciesze się.
Twojego zdjęcia nie chce, nie mam problemów z obstrukcją.
Ale chodziło mi o umieszczenie tego tu, publicznie, w dziale “o mnie”.
Ale skoro to dla Ciebie dwa zupełnie inne światy, wirtualny i realny, to naprawdę godne ubolewania.
“A jeśli chcesz możemy nawet spotkać się w realu, dla mnie to no problem, tylko ciekawe czy tam też będziesz taki odważny. Wtedy zweryfikujesz moją budowę ciała czy aby przypadkiem nie jestem pasztetem bo pokazuję tylko twarz i czy w ogóle ja z foty to ja realnie.”
Nie interesują mnie spotkania z ludźmi za którymi niezbyt przepadam. Same spotykanie się z ludźmi twojego pokroju nie byłoby zbyt fajne, co chciałabyś sie “wyzywać” i rzucać kamykami w nóżki? Oczekiwałabyś żebym cię wyzywał w “realu”? Wyzywam cię w realu, to mój pieprzony real. Dlatego nigdy nie będę miał sytuacji kiedy spotkam się z ludźmi takimi jak ty… nie dlatego bo się boje czegokolwiek, tylko wyznaje logiczne myślenie.
NIE LUBIĘ, TO SIĘ NIE SPOTYKAM.
LUBIĘ, TO SIĘ SPOTYKAM I SPĘDZAM Z KIMŚ WSPÓLNIE CZAS.
“Człowieku nie znam cię, nie piszę o tobie. NIE MYL TEGO, PISZĘ O NICKU NN, O TYM JAKI JEST NN Z CZATA. MAM W DUPIE TO JAKI JESTEŚ. PISZĘ O TYM CO WIDZĘ, TO ŻE NIE DAŁEŚ MI SIĘ POZNAĆ Z INNEJ STRONY TO JUŻ TWOJA BROCHA.”
W tym twój problem… przekroczyłaś granice po ukazaniu wizerunku, i jebie mnie to czy tego już nie ma czy dalej jest. Ale zrobiłaś to, dla mnie piszesz jako o mnie, a nie o jakimś tam “n.n.”, zresztą ty piszesz o jakimś “nn;enku” czyli nie o mnie. I ja nie patrze na czat jako “cyber”, dla mnie czat i rzeczywistość to jedność. Pisze tak jak myślę w rzeczywistości.
Wy możecie sobie grać, być może boicie się pokazać z tej prawdziwej strony. Być może bawicie sie tak, rozluźniacie, ale przestrzegaj zasad skoro wybrałaś taką drogę.
“Pierwszego zdania nie rozumiem, więc jaśniej proszę o co chodzi z tymi loginami.”
Nie “loginami” a logami.
“Po prostu żeby utrzymać to “gówno” na wodzie zrobisz wszystko, złamiesz każdą moralną zasadę”—–> TO JEST WŁAŚNIE HIPOKRYZJA.”
A piszesz o hipokryzji realnej czy wirtualnej?
Bo zapewne dzielisz sobie hipokryzje na realna i wirtualna.
Dworzec, dworcu, z dworca, na dworzec. Widzę, że nynek jest emocjonalnie związany z tym miejscem. Czy to jego ojciec sprzedawał najtańsze browary w pociągach które akurat mają na DWORCU kilkanaście minut postoju? Czy może jego matka pracowała na DWORCU w kiblu kasując po 1PLN siku i 2PLN za kupę. A może i jedno, i drugie. W każdym razie klimat dworcowy; kiepy, flegma na ‘marmurach’, smród szczochów i bezdomni żebrzący o papierosa najwidoczniej odpowiada naszemu nynkowi. Każdy ma jakiegoś bzika.
a wiesz nn, to trochę dziwne co piszesz…
Piszesz, że cię nie interesuję i nie chcesz ze mną pisać, a jednak dyskutujesz ze mną tu, jak widać na załączonym obrazku.
Piszesz, że czat to twój real, że jesteś tutaj taki jak w realu, więc ten zapis rozmowy i teksty o mojej śmierci są również realne a nie jak pisałeś wcześniej tylko “grą aktorską”. Nie wiem, może się zdecyduj. Wciąż zaprzeczasz sam sobie.
A to co napisałeś o spotkaniu realnym ze mną ukazuje tylko to, że po prostu nie masz zielonego pojęcia o tym jak ludzie zachowują się w realu a jak na czacie. Nie rozumiesz tego, że są to dwa różne światy. A jednak są, ale Ty tego nigdy nie zrozumiesz, bo po prostu nie chcesz. Albo może właśnie spotkaj się z kimś z czata raz, tak tylko żeby to zweryfikować i wiem, że wtedy przyznasz mi rację. Ja na czacie obrzucałam się błotem z entem, a na spotkaniu realnym rozmawialiśmy uśmiechając się do siebie jak normalni ludzie, jakbyśmy znali się od lat. To, że ktoś robi “jazdy” na czacie, nie znaczy, że w realu też jest kretynem.
Raz unosisz się, że piszę o tobie nieprawdę, a potem, że nie piszę przecież o tobie bo ty nie jesteś nnek, tylko nn. Strasznie dużo tu niezgodności. Twoje zdania wykluczają się nawzajem. Nie wiem już jak mam cię rozumieć.
“Piszesz, że cię nie interesuję i nie chcesz ze mną pisać, a jednak dyskutujesz ze mną tu, jak widać na załączonym obrazku.”
Próbuje ci coś udowodnić, zgadnij co.
“Piszesz, że czat to twój real, że jesteś tutaj taki jak w realu, więc ten zapis rozmowy i teksty o mojej śmierci są również realne a nie jak pisałeś wcześniej tylko “grą aktorską”.”
Czyli aktorzy są nierealni, są wirtualni.
Moim zdaniem zrobiłaś z igły widły.
“A to co napisałeś o spotkaniu realnym ze mną ukazuje tylko to, że po prostu nie masz zielonego pojęcia o tym jak ludzie zachowują się w realu a jak na czacie. Nie rozumiesz tego, że są to dwa różne światy. A jednak są, ale Ty tego nigdy nie zrozumiesz, bo po prostu nie chcesz.”
Pewnie, że się muszą inaczej zachować, a czy napisałem, że nie muszą? Napisałem jedynie o tym, że tylko głupiec będzie się spotykać z kimś kogo nie lubi.
“Albo może właśnie spotkaj się z kimś z czata raz, tak tylko żeby to zweryfikować i wiem, że wtedy przyznasz mi rację.”
Przerabiałem, różnic brak, potrafiłem komuś powiedzieć w twarz to co myślę gdy zaszła taka potrzeba. Różnica była jednak do zauważenia – przez serwer nie można się całować (śmiech) i nie mieliśmy przy sobie klawiatur i monitora, mówi się, a nie pisze… ale poza tymi szczegółami zachowanie, charakter człowieka jest ten sam co tu.
“To, że ktoś robi “jazdy” na czacie, nie znaczy, że w realu też jest kretynem.”
Jak ma się wirtualny świat i realny to tak bywa. Tylko potem ciężko stwierdzić czy osoba z którą się spotykamy jest taka naprawdę czy tylko próbuje się upodobać. Ale dla dwóch osób które myślą wirtualnie i realnie nie powinien to być żaden problem.
“Raz unosisz się, że piszę o tobie nieprawdę, a potem, że nie piszę przecież o tobie bo ty nie jesteś nnek, tylko nn. Strasznie dużo tu niezgodności. Twoje zdania wykluczają się nawzajem. Nie wiem już jak mam cię rozumieć.”
Czepiasz się takich szczegółów, piszesz “nnek” ale piszesz o “nn”, bo prostu sobie tak infantylnie rozwijasz skrót. JEDEN TĘPY RZUCIŁ TAKIM OKREŚLENIEM A RESZTA TĘPOTY POBIEGŁA ZA NIM.
Już pisałem, że nigdy się nie czepiałem tego że “piszesz o mnie nieprawdę”. Mam to gdzieś co o mnie piszesz, ale trzymaj się zasranych zasad skoro to dla Ciebie tylko wirtualny świat, a nie postępujesz jak schizofreniczka. Piszesz coś innego, a robisz coś zupełnie innego. Znaczy się robiłaś.
Wiesz,bardzo mnie obraziłaś w swoim pokoju.Nigdy nie przypuszczałem ani nie myślałem,że może mnie ktoś tak zranić.
NIE POLECAM NAWIĄZYWAĆ JAKICHKOLWIEKKONTAKTÓW W TYM POKOJU ,ponieważ ludzie znajdujący się tam nie wiedzą,co to jest kultura.
paszteciarka, weź swoją elitę intelektualna z czata tutaj.
Niech się szczeniactwo nie mające o niczym pojęcia wypowie <hah.
Czy pisać nie potrafią?
Dodaje tutaj ogłoszenie(no rzecz jasna bym dodał gdzie indziej,ale “host” tego pokoju nie zrobił miejsca na tej stronie) a więc tak:chcę się pokochać z ładną panienką,która miałaby bardzo pociągającą bieliznę nom…jeszcze żeby miała ładna cerę jędrną pupę i…no jeśli jakaś dziewczyna(najlepiej 17-18 lat) będzie miała na to ochotę to proszę pisać na mój mail lub na privie,kiedy jestem w pokoju “Zwierciadło czata” w kategorii na każdy temat.Moje marzenie to zrobić to z dziewicą.
to zrób to ze swoją starą <hah.
Ja nie piszę “nom” durniu, więc musisz się bardziej starać. Nie ma takiego słowa nawet. Widać, że elita “intelektualna” jak zwykle nie ma argumentów, to musisz robić sobie nick “n.n.”
żałosne dzieci. <hah
Widzę,że ładne słownictwo stosujesz wobec osób komentujących i moich przyjaciół.Bardzo ładne.Ciekawe kto Cię tego nauczył.A może rodzice Cię bili w dzieciństwie po prostu? No ludzie poczytajcie ,popatrzcie co on pisze!
Nie zamierzam się tu więcej wypowiadać,no bo po prostu szkoda mi czasu na takich nieczułych ludzi a poza tym wolę wyjść na dwór z kolegami pogadać normalnie ,wypić piwko no choćby to.
DO NIEZOBACZENIA!
Z tego co ja tu widzę to n.n. próbuje wykazać sie swoją “inteligencją”
tylko że niestety mu to jakoś nie wychodzi.
n.n. spójrz może kiedyś w lustro i pomyśl czemu ludzie cie nie lubią.
P.S
Elta intelektualna nie gada z cymbałami.
Alone forever, (śmiech) to ja was nie lubię, cymbale. <hah
Ubawiłem się… i ja to musze jeszcze tu pisać ….. hahaha!
“niby nn”, “konrad squla” i “gangster” zdecyduj się kim jesteś. Nie można być trzema osobami na raz. Poza tym nie wiem do kogo kierujesz swoje wypowiedzi. Do nn, czy do mnie czy jeszcze do kogoś innego. Podawanie się za nn tutaj, jest żałosne. Każdy głupi wie, że on czegoś takiego by nie napisał więc nie wiem po co ta gra.
.
Alone forever, (śmiech) to ja was nie lubię, cymbale <hah
Ubawiłem się. I ja to musze tu jeszcze pisać hahaha!
Czyżby cenzura?
Ale poruszenie i wodospad negatywnych emocji
No cóż nn jaki jest każdy wie
(Każdy kto choć raz miał z nim do czynienia). Głupi?- to nie jest właściwe określenie. Różnych ludzi różne rzeczy bawią, to jest trochę jak z angielskim poczuciem humoru… Za cholerę mnie nie bawią ich dowcipy! Ale oni przy nich świetnie się bawią.
Ale poruszenie i wodospad negatywnych emocji
No cóż nn jaki jest każdy wie
(Każdy kto choć raz miał z nim do czynienia). Głupi?- to nie jest właściwe określenie. Różnych ludzi różne rzeczy bawią, to jest trochę jak z angielskim poczuciem humoru… Za cholerę mnie nie bawią ich dowcipy! Ale oni przy nich świetnie się bawią.
“Widzę,że ładne słownictwo stosujesz wobec osób komentujących i moich przyjaciół.”
widać przecież, że ktoś z twojego pokoju. Pewnie twój wirtualny przyjaciel. Albo entek – realny przyjaciel. <hah
Wirtualni przyjaciele. <hah
czytaj ze zrozumieniem nn
Myślałam ze n.n. to jakieś dziecko, a to całkiem wygadany facet. Razi jedynie jego specyfika wyrażania się, jak z resztą wiele nie odbiegajaca od wielu czatusiów. Wniosek się nasuwa sam: “zjebstwo czatowe” jest zaraźliwe
, ale kurwa, w jaki sposób? Drogą kropelkowania kwantowego? Nie? Widocznie drogą przesyłu megabajtowego. Hmm, czy to wskutek spodziectwa nadrealnego? A to dopiero!
Sprawdzam, czy wlezie koment:)
Magiel parowo-gazowyw suterenie, uważać na stopnie w dół.
K.L.daV.
Dużo napisaliście w komentarzach, aż nie chce mi się czytać. Może kiedyś.
Odniosę się do dialogu z notki.
1. Rozmowa nudna, bo piszący nudni.
2. N.n czuje się gorszy w tym duecie, bardziej dostosowuje myślenie do 987h, niż ten do n.n. 3. Chłopcy próbują Ci zaimponować. Przeczą samym sobie w niepisanej zmowie przestrzeni porozumienia dla wzmocnienia wyrazu grupowym działaniem. Gdyby nie zdołali zaszczuć szatniary, nie trafiłby ten dialog na blog, a więc osiągnęli cel, wywarli wrażenie. Nie znam ani jednego, ani drugiego chłopca, ale obecność n.n w komentarzach daje mi podstawy domniemywać, że w tym duecie n.n posłużył się bardziej atrakcyjnym kolegą, by dotrzeć bliżej serca wybranki, niż gdyby działał w pojedynkę. Mógł sobie pozwolić na to i mogłoby to być prawdą pod jednym warunkiem, gdyby intuicja podpowiadała mu, że jego kolega jest mniej od niego szatniarką zainteresowany. Metodą zwrócenia na siebie uwagi w ich zakresie możliwości były kokieteryjne stymulacje przez zaczepki na tle młodzieńczego buntu i ogólnego tumiwisizmu. Jakby dać logiczną tyldę zaprzeczenia przed każdą ich wypowiedź, można byłoby odczytać prawidłowo to, co myślą.
jak Ty Cudo wszystko wiesz, taki mądry jesteś. Cieszę się, że tak inteligentna osoba tutaj zagląda
Jakaś przedziwna dziecinada.
zniesmaczona.. OBOJE zyjecie czatem…. a gdzie real ??
jestem w ich świecie to nie ma znaczenia
pierdoli wam się w łbach[:O
pozdrowienia dla wszystkich …. i tych mniej kulturalnych również